Nie jestem ani znawcą, ani koneserem, ani wielbicielem zup :) Lubię konkret, płyny w charakterze posiłku jakoś mnie do siebie nie przekonują. Dlatego kiedy na moim blogu pojawia się opinia typu "pyszna zupka", to znaczy że naprawdę było w niej TO COŚ.
Tym razem były to serki topione ;)
Topione ponownie w zupie z pieczarek.
Pieczarki prezentują w tym zestawie pełnię smaku. Dawno nie jadłam czegoś TAK pieczarkowego.
SB- faza 1,
MM- danie tłuszczowe.
Dukan niestety znowu musi obejść się smakiem na pierwszych dwóch fazach.
Na 2-3 talerze zupy:
- 300 g pieczarek
- 1 l bulionu grzybowego
- cebula
- 3 serki-trójkąciki topione (jeden może być ziołowy)
- sól, pieprz
- masło (2 łyżeczki)
- natka pietruszki (opcjonalnie)
Cebulę kroimy dość drobno i przesmażamy na patelni na łyżeczce masła (można oczywiście zastąpić je zdrowszym tłuszczem, jak olej z pestek winogron, ale ja nawet będąc na diecie używam masła do smażenia cebuli i pieczarek, jest niezastąpione. Ewentualnie użyjcie Ramy Culinesse). Przekładamy do większego garnka.
Pieczarki obieramy i kroimy w plasterki. Przesmażamy na kolejnej łyżeczce masła, pozwalając im puścić sok i odparować.
Pieczarki przekładamy do garnka z cebulą, zalewamy bulionem i gotujemy do miękkości. Następnie bierzemy mikser z końcówką- żyrafką lub przelewamy zupę do blendera i miksujemy na krem (można zrobić wersje extra-smooth, ale ja wolę, kiedy zupy-kremy są zmiksowane nie-do-końca i zawierają drobne paproszki ;)). Dodajemy serki topione, i gotujemy zupę dopóki w całości się nie rozpuszczą. Na koniec przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Zupę można podawać oprószoną drobno posiekaną natką pietruszki.




Swietny pomysl na zupe pieczarkowa w nowej wersji :) Zapisuje do wyprobowania :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplo.
Ciekawa zupka, ja z serkami topionymi robie jarzynową zupę krem. Muszę wypróbować pieczarkową, bo lubię smak pieczarek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Asia
coraz bardziej lubię zupy. pieczarkowa..ach:-)
OdpowiedzUsuńMajka, pomysł niestety nie mój, tylko podsłuchany, ale do tego, jak zrobić taką zupkę, i tak musiałam dojść sama :)
OdpowiedzUsuńWielgasia, ja w takim razie muszę spróbować jarzynowej, może też mi zasmakuje :)
Asieja, bo dobra zupka nie jest zła :)Też dochodzę do takiego wniosku po ostatnich eksperymentach :)
pozdrawiam Was ciepło!
Zupka fajnie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńWłasnie jesteśmy po konsumpcji zupki. Ja zrobiłam bez bulionu grzybowego - natomiast sama gotowałam wywar warzywny. Natka pietruszki - obowiązkowo! ... i zupka -> rewelacja. Wszystkim smakowała. Polecam. Roxy.
OdpowiedzUsuń